Recenzja
Zofia Staniszewska - Czarownica z Radosnej
Zabawna jest również wioskowa plotkara- wścibska Ryśkowa. Świetny obraz miejscowych "punktów informacyjnych"- trzy przyjaciółki- Ryśkowa and company. Jest i wioskowy głupek.
Spodobała mi się ta powieść. Uśmiałam się i wzruszyłam.
Niestety, nie wszystko było idealne: zabrakło mi tam wcześniejszych losów rodziny Jagody. W ogóle ciekawość mnie zżera, jeśli chodzi o kilka postaci: co dalej z Kamilą i Agą? Co powiedział mąż Agi na widok Żabci? A co z bożymęką pod wierzbą? Tak zostanie? A co Jagoda zrobi z Harrym Potterem w szkolnej bibliotece?
Może autorka pokusi się o ciąg dalszy? Tak bardzo chciałabym wiedzieć, co dalej.


















