Recenzja
Zofia Staniszewska - Czarownica z Radosnej
Przez swoją córkę postrzegana jest jako czarownica. Nie tylko opowiada pradawne baśnie ale i rzuca wianek na wody w Noc Kupały, wróży z gwiazd, wsłuchuje się nocą w czarcią skałę. Przywołuje też kult Bogini-Pramatki, której wcieleniem jest każda kobieta.
Dobrą stroną książki są magiczne opisy z pogranicza poezji. Ten sposób pisania zdaje się być dla autorki ważniejszy dla oddania jej świata niż sama fabuła.


















