Recenzja
Kathy Reichs - Kości w proch
Jeszcze jej co prawda nie ma, ale myślę, że dla miłośników przygód pani doktor jest to kolejna gratka. I, co ciekawsze, ta seria robi się coraz lepsza. Im dalej, tym lepiej.
Tym razem dzięki tej powieści dowiedziałam się o Akadii i Akadyjczykach, skąd się wzięli Cajuni w południowej Luizjanie. Zainteresowałam się nieco historią Nowej Szkocji. Dowiedziałam się kilku ciekawostek o trądzie. Z każdą książką Reichs wiąże się spora dawka wiedzy i to bardzo konkretnej. W życiu nie przyszłoby mi do głowy, że mając do dyspozycji jedynie szkielet, można tak wiele dowiedzieć się o życiu człowieka.
Pochłonęłam tę książkę z wypiekami na twarzy. Jest tu sporo emocji typowych dla dobrego kryminału, ale jest również mnóstwo zwykłych ludzkich spraw- przyjaźń, zaufanie, koleżeństwo i zawiłe ludzkie losy.
Recenzja: Kalio, Czytam, więc jestem (blog)


















