Recenzja

Kości w proch - Portret.org

Kathy Reichs - Kości w proch


Będąca w średnim wieku i żyjąca w separacji z mężem doktor zajmuje się badaniem kości w policyjnym laboratorium. Codziennie stawia czoła trudnym zagadkom z przeszłości, wydawałoby się więc, że jest odporna na widok ludzkich zwłok i kości, przyzwyczajona do trudnych
spraw, do czasu…
W ramach swojej pracy, otrzymuje do rozwiązania tajemnicę śmierci trzech kobiet.
Po szczegółowym badaniu kości, okazuje się, że jedna z nich prawdopodobnie utonęła,
prawdziwej przyczyny śmierci kolejnej nikt nie jest w stanie ustalić, tymczasem kości
trzeciej denatki przypominają Temperance historię z dzieciństwa. Jej przyjaciółka sprzed
lat, Evangeline Landry, pewnego wakacyjnego dnia zaginęła bez śladu. Od tamtej pory,
przez wiele lat, Tempe wraz ze swoją młodszą siostrą Harry, nie ustawały w poszukiwaniach.
W końcu dorosły, ułożyły sobie życie, jednak niezidentyfikowane kości, które Temperance
otrzymuje do badania przywracają na myśl wspomnienia z przeszłości. Kości znalezione
w pobliżu miejsca, w którym mogła zaginąć Evangeline, napawają doktor Brennan niepokojem. Dzięki włąsnemu śledztwu oraz pomocy siostry i byłego kochanka Ryana, Tempe wpada na ślad Obeline, młodszej siostry zaginionej przyjaciółki.
Okazuje się, że kobieta jest wyniszczona, była maltretowana przez męża, który ją podpalił, znęcał się nad nią, a przy tym miał kryminalną przeszłość. Obeline wyraźnie chce ukryć coś przed Tempe i Harry, do tego jakichś dwóch opryszków zaczepia siostry i wyraźnie daje do zrozumienia, by przestały zajmować się sprawą z przeszłości. Od tej chwili wszystko w życiu Tempe zaczyna się zmieniać. Coraz częściej otrzymuje maile i telefony z pogróżkami, szef Hippo ma do niej pretensje o prowadzenie sprawy Evangeline na własną rękę, a śledztwo w sprawie odnalezionych szczątków kobiet prowadzi do fotografa Cormiera. Temperance znajduje pendrive’a ukrytego w puszce z mąką, zawierającą filmy z pornografią dziecięcą. Kolejne ślady prowadzą do Bastarache’a, męża Obeline, a w końcu do Malo, jego przyrodniego brata. Podczas policyjnej obławy Malo ginie, a Tempe, po rozmowie z Obeline odkrywa, że wszystko, czego się dowiedziała do tej pory w sprawie swojej zaginionej przyjaciółki było kłamstwem...
Finał śledztwa przynosi Temperance wielką ulgę. Piętno, jakie odcisnęła na bohaterce, sprawa z dzieciństwa, nie pozwalało jej do końca normalnie żyć. Być może właśnie chęć rozwikłania zagadki zniknięcia sióstr Landry, miała wpływ na wybór studiów i późniejszą pracę.
Książka nie dotyczy rodzinnego życia bohaterki, autorka poświęca mu jedynie kilkanaście zdań, by nakreślić osobowość Tempe.
W fabułę bardzo umiejętnie wbudowany jest wątek miłosny, ukazujący jak trudne są relacje Tempe i Ryana – byłych kochanków, którzy nadal coś do siebie czują, ale za sprawą trudnych wyborów nie mogą być dalej razem. Muszą jednak umieć ze sobą współpracować, oddzielić życie zawodowe od emocji.
Powieść Reichs jest bardzo dobrze skonstruowana. Od pierwszych słów aż po ostatni rozdział autorka trzyma czytelnika w napięciu. Fabuła jest wciągająca i nieprzewidywalna, czytelnik nie jest w stanie przewidzieć kolejnej sceny. Jedynym mankamentem może być fachowy język,
jakim posługują się główni bohaterowie powieści, choć z drugiej strony świadczy to o profesjonalnym podejściu autorki do tworzenia powieści. W książce występuje również wiele francuskojęzycznych wtrąceń, co może przeszkadzać. Książkę czyta się jednak z zapartym tchem. Już sama okładka jest intrygująca, sino-blada twarz kobiety zasypana liśćmi intryguje. Jest zapowiedzią tego, z czym czytelnik może spotkać się w książce.
Zakończenie, jak wspomniałam, jest nieprzewidywalne. Autorka, tak umiejętnie pokierowała losami bohaterów, że odbiorca w żaden sposób nie jest w stanie odgadnąć puenty. Powieść z całą pewnością można zaliczyć do tych pozycji w literaturze, które każdy miłośnik kryminałów
powinien mieć w swoim zbiorze. Po przeczytaniu „Kości w proch” na pewno sięgnę po inne pozycje autorki. Zwykliśmy mawiać, że umiemy czytać z ręki, oczu czy duszy, tymczasem Kathy Reich pokazuje nam, że można czytać również z ludzkich kości.

 

Recenzja: Iwona Stańczak, Portret.org
 

Kryminalistyka Grabarz Polski Paradoks Dziennik Literacki Kalio czyta
Konflikty Prowincjonalne Nauczycielstwo Gildia Modowo Swiat ELit
Arsenał Secretum Fashion Doctors Przy Kominku Arena Horror
Zbrodniawbibliotece Matras Creatio.art.pl Unreal Fanatsy